Przystosowanie się do nowego miejsca po wyprowadzce za granicę.

Każda przeprowadzka do innego kraju to na pewno bardzo duży stres. Mamy przed sobą ogromne wyzwanie logistyczne. Im większy jest nasz dobytek i im dalej się wyprowadzamy tym więcej problemów pojawia się na naszej głowie. Nowy kraj zamieszkania to także duża niewiadoma jeśli chodzi o pracę. Nawet jeśli mamy już jakieś zatrudnienie w nowym miejscu zamieszkania to i tak nigdy do końca nie możemy być pewni tego co tam nas spotka. Wyprowadzka tak daleko to jednak przede wszystkim ogromny szok dla naszej psychiki. Wyprowadzając się z jednego miasta do drugiego na pewno początkowo nie czujemy się komfortowo. W przypadku wyprowadzki za granicę trafiamy jednak do zupełnie obcych nam ludzi, nieznanej kultury, zachowań, do świata, którego nie umiemy sobie tak do końca wyobrazić. Przygotowując się do wyprowadzki powinniśmy poświęcić więc czas nie tylko na logistykę, ale także na motywację. Warto przed wyjazdem zapoznać się z kulturą i obyczajami narodu pośród którego przyjdzie nam żyć. Do tego powinniśmy naszykować się na trudne pierwsze tygodnie naszego pobytu w nowym miejscu. Przystosowanie się do nowego miejsca odbywa się poprzez 5 odrębnych faz.

Euforia stłumiona rozpaczą.

Od razu po przyjechaniu do obcego dla nas kraju i wprowadzeniu się do domu lub mieszkania pojawia się pierwsza faza, co ciekawe bardzo przyjemna. Jest to euforia. Czujemy ekscytację i ogromne podniecenie z przebywania w zupełnie nowym miejscu. Ekscytację będzie także bardzo mocno podsycało sprawne przeprowadzenie całej operacji logistycznej. Niestety uczucie to nie trwa zbyt długo. O ile początkowo wszystko wydaje się być dla nas nowe i bardzo ciekawe tak niestety szybko okazuje się, że te nowe rzeczy stanowią dla nas swoistą ścianę. Pojawia się stadium naszej rozpaczy. To wtedy uświadamiamy sobie jak wiele straciliśmy. Wychodząc z domu widzimy miejsca, które nie budzą żadnych wspomnień, kontakt z naszą rodziną i znajomymi jest utrudniony, a do tego sąsiedztwo wydaje nam się zupełnie do nas nie pasować.

Nadchodzi czas na reintegrację.

Trzecia faza naszej adaptacji do nowego miejsca to reintegracja. To zdecydowanie najbardziej burzliwa faza, która wywołuje wiele problemów, często nawet ataki wściekłości. Na tym etapie zaczynamy odczuwać niechęć do wszystkiego co nas otacza. Jesteśmy agresywni dla tamtejszych mieszkańców, nie szanujemy ich kultury i obyczajów, zaczynamy nienawidzić lokalne jedzenie i tak naprawdę wyżywamy się na wszystkim co stanie na naszej drodze. Do tego dochodzi stała próba porównania tych rzeczy do tego co zostawiliśmy w naszym rodzimym kraju. Faza ta jest trudna. To najlepszy moment na to, aby wybrać się na pierwszą wizytę do naszych znajomych czy rodziny w kraju z którego przyjechaliśmy, aby rozładować napięcie.

Dzień po przeprowadzce

Upragnione przystosowanie się do nowego miejsca.

W czwartej fazie przychodzi czas na pogodzenie się z rzeczywistością. Nie staramy się już tak do końca zamykać się w sobie. Rozpoczyna się otwieranie na rzeczy, które do tej pory nas irytowały. Ostatecznie w fazie piątej budzimy się już w nowej rzeczywistości. Akceptujemy naszą rzeczywistość, inną kulturę, ludzi i tak naprawdę to co nas otacza.

To jak długo będzie trwał proces przystosowania się do nowego miejsca po przeprowadzce za granice zależy w dużej mierze od naszej psychiki oraz pozytywnego nastawienia do przeprowadzki. Każdy jednak przez to przechodzi i nie pozostaje nam nic innego jak tylko liczyć na szybkie odnalezienie się w nowej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *